26 lipca 2013

Makijaż # 29 - delikatnie

Witam



Ostatnio u mnie nastąpiło pogorszenie zdrowia, jestem mega osłabiona co skutkuje okropna opryszczką na ustach, dlatego znów na jakiś czas muszę się pożegnać z makijażem, ale mam nadzieję że długo to nie potrwa i szybko wrócę do formy :)


Na pocieszenie chciałam zamówić sobie kilka pędzelków, tylko siedzę i nie mogę się zdecydować na konkrety :D na razie są 2 pewniaki które od jakiegoś czasu są na mojej liście ale chciałabym coś jeszcze: )


Na dysku znalazłam zaległy makijaż, ostatnio była mega kolorowo tak więc dziś bardzo delikatnie, taki typowy dzienniaczek w bardzo neutralnych kolorach.







Buziaczki :*

19 lipca 2013

Makijaż # 28 - Eksplozja koloru

Hej Kochani


Ostatnio moje makijaże były raczej dość spokojne więc dziś chwyciłam za mocniejsze kolory, zainspirowała mnie do tego w głównej mierze Gray bo ostatnio też poszalała z kolorami, w sumie do Kasi to mi daleko z precyzją wykonania ale mama nadzieję ze z czasem i ja wyrobię sobie rękę :)


Mam nadzieję że wybaczycie mi niedociągnięcia ale aparat jest bezlitosny i niestety wychwytuje to wszystko czego ja nie zdołam zauważyć :)



Zauważyłam że z każdym myciem moje włosy zmieniają kolor, a już po basie całkiem straciły ze swojej czerwieni, szkoda ale nie będę ciągle katować je farbami :(




zbliżenie na oczko


Rzęsy które mam przyklejone są chyba najgorsze jakie miałam możliwość używać :( a tak mi się podobają

18 lipca 2013

Makijaż #27 - dzienniaczek przyjemniaczek

Hej :)

Dziś miałam dodać coś kolorowego ale mam zaległy makijaż z niedzieli więc będzie nieco delikatnie i dziennie. Myślałam że wczoraj coś posiedzę nad zaległościami na Waszych blogach ale jakieś choróbsko mnie brało i dlatego wybrałam łóżko i dziś już jest znacznie lepiej :) do tego byłam wykończona po basenach i ledwo chodziłam jednak kondycja nie jest aż taka dobra jak myślałam, woda obudziła dawno nieużywane mięśnie :D


No ale przejdźmy do makijażu, ostatnio coś ciągnie mnie w stronę zieleni, ale jak tak mam że jak przyjdzie faza na jakiś kolor to ciągle bym go używała. Tym razem połączyłam zieleń ze złotem i perłowym beżem.




Wybaczcie włos jak wkradł się w kadr ;)



Buziaczki :*

15 lipca 2013

Makijaż # 26 - mix inglot + sleek

Hej hej ;)


Ostatnio nawet w miarę ciągnie mnie do malowania więc i na blogu coś się zaczyna więcej dziać :)

Dziś kolejna propozycja makijażu z użyciem paletki Sleek Storm :) tym razem z ostatnio dość lubianym pomarańczem z Inglota ;)

Przyznam że ostatnio paletki Sleek wróciły do moich łask i częściej po nie sięgam zwłaszcza na co dzień :)

Makijaż jaki wykonałam już gdzieś u kogoś widziałam niestety nie pamiętam u kogo, połączenie jednak utkwiło mi na tyle w głowie że jak tylko zobaczyłam ten granat w paletce storm musiałam coś takiego stworzyć :)

Ciekawa jestem Waszego zdania na temat makijażu ;)






 



13 lipca 2013

Makijaż # 25 - paletka sleek storm w akcji

Witam

Dziś wyjątkowo mam dla Was makijaż, dawno się nie malowałam ze względu na upały teraz troszkę chłodniej się zrobiło więc chwyciłam za pędzle. Dodatkowo od niedawna jestem posiadaczką paletki Storm i musiałam jakoś ją wypróbować, miało być klasycznie złoto z brązem ale dodałam nieco czerni i odrobinę zieleni :)

Ogólnie jestem zadowolona z paletki choć są to dość mocno perłowe cienie, idealna na co dzień i na wieczorne wyjścia,

Błyszczące brwi są za sprawą tuszu z wibo, w rzeczywistości nie błyszczy się aż tak ale na zdjęciach wygląda jakbym brwi podkreśliła perłowym cieniem :)

A tak przy okazji może ktoś mógłby mi polecić jakiś fajny żel do ujarzmienia brwi, bo szukam i znaleźć nie mogę nic konkretnego :)


Ok nie przynudzam tylko pokaże makijaż :)

Jak widać wróciłam do ciemniejszych włosów, jednak tak czuję się znacznie lepiej, no i uległam pokusie wizyty u  fryzjera więc zapuszczanie na razie zakończyło się fiaskiem ;)




No i jak może być?

12 lipca 2013

HexxBOX – poznaj i testuj z 1001pasji - Kiko Eye Base primer - baza pod cienie

Witam


Wiem że teraz mnie jest mało ale mam nadzieję że mi to wybaczycie i mimo wszystko zostaniecie ze mną,  w najbliższym czasie raczej się to nie zmieni, choć postaram się aby od czasu do czasu coś się jednak pojawiało i żebyście o mnie nie zapomnieli :)
Bardzo Was też przepraszam ze nie odwiedzam Waszych blogów ale obiecuję że wszystkie posty nadrobię i przeczytam ;)

Dziś mam dla Was recenzję produktu który długo czekał na swoją opinię, bo mam nieco mieszane uczucia


Kiko - Eye Base 
Primer


Produkt ten otrzymałam w ramach projektu HexxBox w dodatkowym rozdaniu, organizatorką jest Asia z bloga Tysiąc jeden pasji,


Na początek kilka podstawowych danych:


Opis:
Łatwa w aplikacji kremowa baza pod cienie, zwiększa wydajność i przedłuża trwałość makijażu hipoalergiczna formuła zapewnia minimalne ryzyko alergii, testowana okulistycznie, bez parabenów i zapachu

Opakowanie:
Biała tubka z poręcznym aplikatorem, całość zamknięta w charakterystycznym dla Kiko czarnym kartoniku

Pojemność:
10 ml

Konsystencja:
kremowa, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania

Dostępność:
ciężko spotkać ją na polskim rynku, prędzej za granicą,

Cena:
ok 6,90 GBP /ok 30 zł


Plusy:
- cienie idealnie z nią współpracują, dobrze się rozcierają
- wygodne i higieniczne opakowanie
- wydajna
- tworzy matową powierzchnię
- przedłuża trwałość
- podbija kolor cieni


Minusy:
- dostępność
- przy większej ilości cienie mogą się rolować



Baza pod cienie to kosmetyk który odkąd wiem że istnieje musi znajdować się w mojej kosmetyczce. Głównym powodem jest moja powieka która nie dość że jest tłusta to jeszcze opadająca, więc bez bazy ani rusz ;)

W swojej dość krótkiej historii z makijażem miałam już kilka baz i nie raczej nie kończyło to się dobrze, bo zawsze było jakieś ale. I na początku też myślałam że baza z Kiko też nie zagrzeje u mnie miejsca, sprawiała mi dużo problemów. Nie umiałam bowiem dobrać odpowiedniej ilości kosmetyku, trochę za dużo i cienie się rolowały, za mało i znikały w ciągu dnia, dopiero po jakiś czasie doszłam do tego jak jej używać.

Na duży plus zasługuje, konsystencja i kolor, łatwo się rozprowadza, a do tego lekko wyrównuje koloryt powieki, dzięki czemu jasne cienie lepiej wyglądają, jest też całkowicie matowa


Ładnie podbija kolor cieni

Wybaczcie strupki, ale z moim kotem to ja tak niestety cały czas wyglądam ;)



Ma idealne opakowanie, sam produkt zamknięty w tubce nie wysycha, dzięki czemu dłużej zachowuje swoje właściwości, aplikator pozwala na higieniczne użytkowanie. Nie zauważyłam też żeby napisy się ścierały.




Ogólnie rzecz biorąc jestem teraz bardzo zadowolona z t tej bazy i gdybym miała możliwość kupieni jej na pewno bym się skusiła


Macie ten produkt? A mozę polecicie jakieś inne kosmetyki marki Kiko?