11 lutego 2013

Yenkee Candle

Przyznam że bardzo opierałam się przed zakupem pierwszych wosków. Wszędzie było o nich głośno, co chwilę u kogoś na blogu pojawiały się ochy i achy. A ja uwielbiam wszelkiego rodzaju świece, kadzidełka i inne pachnidła i wiedziałam że prędzej czy później będą w moim posiadaniu.

Zaczęło się od wymiany, jako pierwszy trafił do mnie wedding day, zapach dość specyficzny nie do końca mi podpasował, ale intensywność zapachu była świetna, dlatego od razu zamówiłam sobie trzy inne zapachy, które nieco bardziej pasują do mnie. Już wiem że na tych się nie skończy, woski są o niebo lepsze od olejków, nie muszę myśleć o dolewaniu wody do kominka, są wydajne, aromat roznosi się na cały dom.
 


Właśnie teraz towarzyszy mi aromat Fruit Fusion, następny zapewne będzie White Gardenia :)




Ostatnio troszkę czasu poświęciłam na poprawę wyglądu bloga, na razie wszystko jest w fazie przebudowy chętnie skorzystam z wszelkich rad :), dodałam także nową zakładkę >MAKIJAŻE<  tutaj duże buziaki dla Asi >KLIK< bo przyznam że pomysł na wygląd tej zakładki zaczerpnęłam właśnie z jej bloga :)



4 komentarze:

  1. Też mam kilka wosków i sądzę, że są dużo lepsze niż np. świeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jeszcze nie mam wosków, ale kuszą oj kuszą :P
    jak będę mieć przypływ gotówki - kupię ! to jest pewne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świeczki, woski, kadzidełka :) ja tylko słyszę te słowa od razu mam ochotę wyjąć z szafki jakieś swoje pachnidło i wydobyć z niego zapach :)
    Na te woski, to chyba i ja się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę warto zwłaszcza jeśli lubisz takie pachnidła :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz !