17 grudnia 2012

Makijaż # 12 - sylwestrowa noc

Jakiś czas temu na blogu Mademoiselle Zu organizowany konkurs na makijaż sylwestrowy, pomyślałam że warto spróbować coś zmalować. Jako że wyniki już się ukazały to mogę i Wam pokazać mój makijaż. Inspiracją były zmywalne brokatowe tatuaże na które trafiłam przez przypadek, wykorzystałam je w poprzednim makijażu konkursowym i w tym także. Jeśli wybierałabym się gdzieś na sylwestra to tak bym się właśnie wymalowała :)

Mam nadzieję że makijaże spodoba się Wam.
Na ustach mam pomadkę Rimmel w krwisto czerwonym odcieniu, nie wiem czy taka czerwień mi pasuje ale bardzo przypadła mi do gustu i o dziwo dobrze się w takim kolorze czuje. Tak się czasem zastanawiam czy ja to naprawdę ja :) Mocne oczy i mocne usta tylko dlatego że ja raczej nie uznaję delikatnego podkreślania oka, źle się wtedy czuję jakbym nie miała oczu :D



6 komentarzy:

  1. ta szminka jest rewelacyjna!
    ja tez bym smialo mogla tak isc na sylwestrowa noc;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt, piękna czerwona szminka. A oko, cudo! Niezwykle elegancko Ci to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odważny klasyk w pięknym wydaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny wyszedł Ci makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny makijaż :)
    ten srebrny zawijas, to moim zdaniem już za dużo :)
    ale ogólnie makijaż na 5, albo i 5+, plus za szminkę, MEGA kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Idealny do wieczorowej sukni sylwestrowej :-)
    Zapraszam na rozdanie! :-) http://kosmetykowe-inspiracje.blogspot.com/2012/12/pierwsze-rozdanie-u-malooolatki.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz !