13 listopada 2012

Rimmel Wake Me Up nr 103 True Ivory - recenzja

Postanowiłam że w końcu wprowadzę na blogu posty dotyczące recenzji produktów które dane mi było użyć


Na pierwszy ogień idzie podkład


Rimmel 
Wake Me Up


"Pierwszy podkład Rimmel, który pobudza cerę i sprawia, że promienieje blaskiem. Nadaje nieskazitelny wygląd. Działa natychmiast przeciw oznakom zmęczenia. Zawiera peptydy i nawilżający Kompleks Witaminowy."



Cena: ok 40 zł
Pojemność : 30 ml


Plusy:
* posiada pompkę która odmierza jak dla mnie idealna porcję kosmetyku
* filtr SPF 15
* łatwo się rozprowadza zarówno palcami jak i pędzlem
* cera faktycznie po aplikacji wygląda na wypoczętą
* wyrównuje koloryt skóry


Minusy
* jest nieekonomiczny dużo produktu zostaje na ściankach buteleczki i na spodzie
* drobinek rozświetlających jest moim zdaniem za dużo
* cena regularna jest za wysoka
* mimo szklanej buteleczki nie widać ile zostało produktu
* mam wrażenie że znika z twarzy po około 4-5 godzinach mimo utrwalenia pudrem
* nie nadaje się do cery problematycznej, uwydatnia każdą niedoskonałość twarzy







Skuszona promocją i pozytywnymi opiniami postanowiłam kupić ten podkład. Używałam go najczęściej w okresie letnim, posiada SPF 15 i zawsze to jakaś ochrona była. W świetle dziennym drobinki są do zniesienia ale przy sztucznym świetle wyglądałam jak kula dyskotekowa. W kwestii krycia nie jestem zbyt wymagająca bo najbardziej chodzi mi o wyrównanie kolorytu i tutaj spełnia swoją rolę, krycie jednak jest na średnim poziomie, raczej nie poradzi sobie z jakimiś "problemami",  może bardziej zaszkodzić i uwydatnić to czego byśmy nie chciały. Niestety jego największą wadą jest znikanie z twarzy, nie mam zwyczaju poprawiać makijażu w ciągu dnia zwyczajnie nie mam na to czasu, kiedy wracałam np z pracy wyglądałam jakbym w ogóle nie nałożyła podkładu, żaden puder nie był w stanie go utrwalić. Wątpię żeby trafił ponownie do mojej kosmetyczki
 



5 komentarzy:

  1. Mam ten podkład i tez widzę więcej minusów niz plusów...:/

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie dobrze,że go nie kupiłam.U mnie by się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  3. dlatego uzywam go np.wiosna bo jest lekki a na zime wybieram bardziej kryjace i maskujace produkty nie rozstaje sie jak na razie z Lancome i mysle ze kupie go i tym razem;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim ulubionym podkładem był, jest i będzie już chyba zawsze Revlon Color Stay.
    Wake upem byłam zainteresowana kiedy się pojawił ale jakoś tak zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podkład ten zdecydowanie najlepiej sprawdza się przy skórze suchej i normalnej,bez problemów z niedoskonałościami ze względu na ilość drobinek rozświetlających. Przy skórze z niedoskonałościami podkład ten się po prostu nie sprawdza, ze względu na inne potrzeby skóry :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz !