30 listopada 2012

Zainspiruj się orientem - tydzień drugi - Japonia

Drugi temat zabawy zainspiruj się orientem dotyczy Japonii, od razu wiedziałam co zmaluję.
Zainspirowałam się jednym ze stylów jaki jest GYARU

W skrócie gyaru to określenie modnych i pięknych japońskich nastolatek, charakteryzują ja duże oczy, idealnie gładka cera, całuśne usta i burza włosów najlepiej w kolorze blond.




 



 moja wersja :)
pozwoliłam sobie nieco udoskonalić cerę w programie graficznym




 Muszę przyznać że ten styl nawet mi się spodobał :)

Do wykonania makijazu uzyłam

Twarz:
Podkład Miss Sporty So Matte Perfect Stay 001
Korektor Essence Stay natural 03
Puder Pierre Rene Loose Powder 03
Róż Oriflame Beauty fresh pink
Rozświetlacz Essence Wild Craft

Oczy :
Cielisty cień Inglot nr 9
Czarna kredka Gosh
Cielista kredka Essence
Eyeliner Essence czarny
Tusz Oriflame Very me
Sztuczne rzęsy (chińczyk)

Usta
Pomadka Essence In the nude 52
Błyszczyk Avon glazewear sparkle cotton candy



Pozostałe osoby biorące udział w projekcie możecie znaleźć u Domi w zakładce Zainspiruj się orientem





Recenzja Pierre Rene Loose Powder - puder sypki transparentny + wygrana

Charakterystyka:

Pojemność: 12 g
Cena: ok 15,99 zł
Wydajność: wydajny, produktu używam od września a nie zużyłam nawet połowy
Trwałość: ok 5-6 godzin

 
Poszukiwania pudru sypkiego rozpoczęłam jakoś początkiem lata, do tamtej pory używałam pudru w kompakcie ale przecież trzeba próbować nowych rzeczy. Oczywiście na początku nie zdałam się na ślepy los, tylko wertowałam internet w celu znalezienia czegoś w przystępnej cenie i w miarę dobrego. Od początku wiedziałam tylko tyle że chce puder transparentny, nie lubię bawić się w szukanie odpowiedniego dla siebie odcienia, wystarczy mi że zawsze męczę się z podkładami :)

Miałam swój typ, miał to być Essence Fix & Matte, niestety jak na złość nigdzie go nie było w  żadnej drogerii, a zjeździłam ich naprawdę sporo. Miałam oczywiście jakieś inne w zapasie ale że kobieta zmienną jest wybrałam coś o czym w ogóle wcześniej nie czytałam. Mowa oczywiście o tytułowym Loose Powder.



Powiem szczerze, że jestem mile zaskoczona tym pudrem. W szafie Pierre Rene mamy do wyboru trzy odcienie tego pudru

01 Pearl Beige
02 Sun Brown
03 Transparent

Odcień 03 ma barwę jasnobeżową, można by się spodziewać że może bielić twarz ale nic bardziej mylnego, kolor jest faktycznie transparentny, bardzo ładnie stapia się ze skórą, twarz pozostawia zmatowioną ale nie pudrową. Ma bardzo przyjemny zapach. Jeśli chodzi o opakowanie, dla mnie jest bardzo solidne, biały zakręcany słoiczek z sitkiem. Do pudru dołączony jest puszek, ale ja tego typu dodatków nie używam, więc nie wiem czy jest dobry czy zły. Puder jest bardzo drobno zmielony, skóra jest bardzo gładka i przyjemna w dotyku.

Jeśli chodzi o samo sitko to tutaj nie ma problemu że wysypie się za dużo produktu, powiedziałabym że trzeba nawet kilka razy uderzyć w dno żeby wysypać odpowiednią ilość pudru.



Plusy

+ matuje na około 5-6 godzin
+ jest bardzo wydajny
+ dostosowuje się do naszej skóry, nie ciemnieje, nie pozostawia żadnych plam,
+ przystępna cena
+ estetyczne i solidne opakowanie

Minusy

-/+ sitko które niekiedy dozuje nam za mało produktu
- brak składu na opakowaniu






 W mojej subiektywnej ocenie produkt jest godny uwagi,



Chciałabym się dowiedzieć jak odbieracie moje recenzje, czy to w jaki sposób pisze jest w miarę dobre do odbioru, pomocne, co mogłabym zmienić, bardzo liczę na wasze porady :)
_________________________________________________________________________


Dodatkowym miłym akcentem dzisiejszego niezbyt przyjemnego dla mnie dnia była przesyłka od Kasi, właścicielki bloga make-up freak, u której udało mi się wygrać rozdanie, 



A już za niedługo bo w poniedziałek będę miała dla was malutką niespodziankę :)
 Ktoś ciekawy?

28 listopada 2012

Zainspiruj się orientem - tydzień pierwszy - Egipt

Dobiega końca projekt Zainspiruj się naturą, mnie samej został ostatni makijaż i przyznam że trochę walczę z tą inspiracją własną. Ale zanim pokaże ostatni makijaż z tego projektu zacznę już nowy :)


Tego typu zabawy bardzo mi się podobają, dlatego też przyłączyłam się do innej Zainspiruj się orientem organizowanym przez Artist Domi. Mobilizują mnie do ćwiczeń, bo przecież praktyka czyni mistrza, nieprawdaż?



Jako że dziewczyny już zaczęły mam troszkę do nadrobienia.
Pierwszą inspiracją miał być Egipt. Myśląc z czym kojarzy mi się ten kraj pierwsze co przyszło mi na myśl były piramidy i Kleopatra, idąc dalej tym tropem piramidy to piasek, czyli kolor złoty, a Kleopatra to mocna kreska na oku. I tak oto powstał dzisiejszy makijaż, bardzo prosty. Dodałam kryształki w wewnętrznym kąciku oka żeby nie było aż tak nudno :)

Czy ma on coś wspólnego z makijażem w stylu Egipskim, zdecydujcie sami :) ot taka moja interpretacja :D









Do wykonania makijażu użyłam:

Twarz:
Podkład Eveline art scenic jasny beż
Korektor Bell multi Mineral nr 1
Puder Pierre Rene loose powder nr 03
Bronzer Essence sun club nr 01

Oczy:
Baza pod cienie domowej roboty
Cienie złoty z paletki Sleek PPQ i brązowy z paletki Sleek OSS
Eyeliner Essence nr 01
Sztuczne rzęsy Wibo Diva
Tusz Wibo growing lashes
Czarna kredka Gosh

Brwi:
Paletka do stylizacji brwi Essence
Tusz do brwi Wibo

Usta
Pomadka Rimmel Listing Finish by Kate nr 05

27 listopada 2012

Wibo Express Growth 310

Lakier kupiłam przy okazji promocji w Rossmannie, wzięłam go głównie ze względu na kolor, no i cena po obniżce 2,99 zł też zachęcała


Wibo
Express Growth
nr 310
Pojemność: 8,5 ml
Cena regularna: ok 5 zł
Krycie: 2 warstwy






Lakiery Wibo z serii Express Growth lubię od dawna, niektóre odcienie bez żadnych baz utrzymują się na moich paznokciach nawet do 6 dni. O jakichkolwiek właściwościach wspomagających wzrost paznokcia nie wypowiadam się z tego względu że moje paznokcie rosną ogólnie dość szybko czy to z lakierem czy bez. Nie mniej jednak takie obietnice składa nam producent. Lakier nie odpryskuje, po kilku dniach można zauważyć ścieranie się końcówek. Konsystencja jest dość rzadka ale nie lejąca się, dobrze się nim maluje. Przy dwóch warstwach schnie dość szybko.

Ogólnie polecam, za niską cenę otrzymamy dobry produkt, obecnie w swojej kolekcji posiadam 7 kolorów z tej serii i raczej na pewno jakieś się jeszcze pojawią.





Z innej beczki

 zapraszam na rozdanie u Ann:)


26 listopada 2012

Makijaż # 9 zieleń na sylwestra

Makijaż który już się pojawił kiedyś na blogu >Klik<, tym razem w wersji zielonej i nieco zmienionej. Tym razem granicę cienia czarnego roztarłam zielonym cieniem i użyłam zielonego brokatu.

Dodałam także sztuczne rzęsy, musiałam wypróbować te z Wibo, które kupiłam z okazji promocji za ok 4 zł.

Tak mi się spodobały że stwierdziłam że kupię sobie na zapas i dzisiaj przy okazji zakupu prezentów mikołajkowych zawitałam ponownie w Rossmannie dla zguby mojego biednego portfela, bo oczywiście na sztucznych rzęsach się nie skończyło :D



Ciekawa jestem czy macie ochotę zobaczyć drugą część moich zakupów ?



Nowością w tym makijażu jest również nowa pomadka w kolorze fuksji, ale o niej mam zamiar napisać oddzielną notkę :)

Zdjęć niewiele bo kiepsko współpracowało mi się wczoraj z aparatem
Makijaż został wykonany na konkurs, miało być coś sylwestrowego i było ale wygrana należała do kogoś innego :) zasłużenie zresztą :)





 Do makijażu użyłam

Twarz
Podkład Eveline art scenic jasny beż
Korektor Bell multi mineral nr 1
Puder sypki Pierre Rene loose powder nr 3
Róż Essence silky touch blush nr 20 babydoll
Rozświetlacz Essence wild craft

Oczy:
Baza pod cienie domowej roboty
Cielisty cień Inglot nr 9
Czarny cień Inglot nr 65
Zielony cień Inglot nr 136
Sypki brokat
Czarna kredka Gosh
Tusz Wibo growing lashes

Usta
Oriflame Neo Chic strong fuchsia


Przede mną ostatni makijaż z serii Zainspiruj się naturą, miałam pomysł ale niestety wykonanie pozostawiało wiele do życzenia więc muszę wymyślić coś innego.

Coś się kończy coś innego zaczyna :) w planach mam jeszcze jeden projekt a jak starczy mi sił to i nawet dwa :)

24 listopada 2012

Makijaż # 8 tęczowa kreska

Taką kreseczkę robiłam już kilka razy, jest to prosty sposób na dodanie trochę kolorów do codziennego makijażu.

Dodatkowo na ustach mam wczorajszy nabytek czyli pomadkę Rimmel, jak widać jest to dość mocny kolor, ale takiego właśnie potrzebowałam, co prawda zawsze wolałam bardziej akcentować oczy ale kobieta zmienną jest więc co się dziwić :)

Teraz zastanawiam się czy aby nie dokupić jeszcze jakiejś z tej serii bo tą jestem po prostu oczarowana :)



Pomadka Rimmel  Lasting Finish by Kate nr 10



Tęczowa kreseczka prezentuje się tak




Do wykonania kreski użyłam cieni Kobo, Inglot, Oriflame, grafitowego eyelinera Wibo, płynu z gliceryną do nakładania cieni,




23 listopada 2012

Rossmannowe promocje -40%

Takich postów pojawia się masa i ja też postanowiłam pokazać co sobie wybrałam
Mimo przeziębienia nie mogłam sobie odpuścić takiej okazji,

Ale nie mam co się rozpisywać przejdę od razu do moich zakupów


Tusz do brwi Wibo 5,69 zł
Tusz do rzęs Wibo 5,79 zł
Podkład So Matte Miss Sporty 9,59 zł
Pomadka Rimmel 11,39 zł
Lakier do paznokci Wibo 2,99 zł
Sztuczne rzęsy Wibo 4,39 zł

i już bez promocji patyczki kosmetyczne bo je wprost uwielbiam 2,99 zł

Jak widać postawiłam na firmę Wibo, z tego względu, że akurat w najbliższym Rossmannie jest nieco ograniczony asortyment, z jednej strony szkoda a z drugiej mój portfel się cieszy :)

Pomadkę już testowałam, kolor jest nieziemski, resztę będę testować w najbliższych dniach,



Szykuję dla Was małą niespodziankę, ale o tym za jakiś czas :)

22 listopada 2012

Zainspiruj się naturą - tydzień szósty - krajobrazy

Witam i na wstępie przepraszam za to że nic w ostatnim czasie nie dodawałam ale nie miałam głowy do blogowania i do makijaży.

Zazwyczaj makijaże z tej zabawy dodawałam w poniedziałek ale nie tym razem, nie mniej jednak zmieściłam się w terminie :)

Powiem szczerze, że poszłam na łatwiznę i wybrałam sobie zachód słońca,






Mimo że makijaż nie należy do trudnych to miałam troszkę problemów z wykonaniem ale nie będę pisać z jakiego powodu bo to nie miejsce na to :) myślę jednak że nie wyszło najgorzej







Do wykonania makijażu użyłam:

Twarz:
Podkład Sensique Matt Finish nr 201
Korektor Bell Multi Mineral nr 1
Puder Pierre Rene Loose Powder nr 03
Róż Essence Marble Mania

Oczy:
Baza pod cienie domowej roboty
Cienie z palety 88 kolorów no name fiolety w różnych odcieniach
Złoty pigment Kobo nr 507 Gold Dust
Czarna kredka Gosh
Tusz Oriflame Wonder Lash Intense
Eyeliner żelowy Essence nr 01
Zestaw do stylizacji brwi Essence

Usta
Pomadka Essence nr 46 fashionista

Paznokci nie będzie bo odpoczywają na razie od lakierów :)



Makijaż i paznokcie wykonane w ramach zabawy "Zainspiruj się naturą" prace pozostałych uczestniczek możecie oglądać tutaj



13 listopada 2012

Rimmel Wake Me Up nr 103 True Ivory - recenzja

Postanowiłam że w końcu wprowadzę na blogu posty dotyczące recenzji produktów które dane mi było użyć


Na pierwszy ogień idzie podkład


Rimmel 
Wake Me Up


"Pierwszy podkład Rimmel, który pobudza cerę i sprawia, że promienieje blaskiem. Nadaje nieskazitelny wygląd. Działa natychmiast przeciw oznakom zmęczenia. Zawiera peptydy i nawilżający Kompleks Witaminowy."



Cena: ok 40 zł
Pojemność : 30 ml


Plusy:
* posiada pompkę która odmierza jak dla mnie idealna porcję kosmetyku
* filtr SPF 15
* łatwo się rozprowadza zarówno palcami jak i pędzlem
* cera faktycznie po aplikacji wygląda na wypoczętą
* wyrównuje koloryt skóry


Minusy
* jest nieekonomiczny dużo produktu zostaje na ściankach buteleczki i na spodzie
* drobinek rozświetlających jest moim zdaniem za dużo
* cena regularna jest za wysoka
* mimo szklanej buteleczki nie widać ile zostało produktu
* mam wrażenie że znika z twarzy po około 4-5 godzinach mimo utrwalenia pudrem
* nie nadaje się do cery problematycznej, uwydatnia każdą niedoskonałość twarzy







Skuszona promocją i pozytywnymi opiniami postanowiłam kupić ten podkład. Używałam go najczęściej w okresie letnim, posiada SPF 15 i zawsze to jakaś ochrona była. W świetle dziennym drobinki są do zniesienia ale przy sztucznym świetle wyglądałam jak kula dyskotekowa. W kwestii krycia nie jestem zbyt wymagająca bo najbardziej chodzi mi o wyrównanie kolorytu i tutaj spełnia swoją rolę, krycie jednak jest na średnim poziomie, raczej nie poradzi sobie z jakimiś "problemami",  może bardziej zaszkodzić i uwydatnić to czego byśmy nie chciały. Niestety jego największą wadą jest znikanie z twarzy, nie mam zwyczaju poprawiać makijażu w ciągu dnia zwyczajnie nie mam na to czasu, kiedy wracałam np z pracy wyglądałam jakbym w ogóle nie nałożyła podkładu, żaden puder nie był w stanie go utrwalić. Wątpię żeby trafił ponownie do mojej kosmetyczki
 



12 listopada 2012

Zainspiruj się naturą - tydzień piąty - żywioły

Rozpoczyna się kolejny tydzień zabawy "Zainspiruj się naturą". Tym razem padło na żywioły, nie mogłam inaczej wybrać jak tylko swój żywioł czyli ogień. Niestety wizja tego co miałam w głowie nijak się nie ma do tego co wykonałam, poprawki, całkowite zmycie, rezygnacja tak mniej więcej wyglądało moje malowanie. Podsumowując nie jestem z tego makijażu zadowolona.

Już nie miałam jednak ani ochoty ani siły nic zmieniać więc zaprezentuje to co wyszło.


Ogień



    







 Do makijażu użyłam:

Twarz:
Podkład Eveline art scenic jasny beż
Korektor Essence Stay Natural nr 03 soft nude
Puder Pierre Rene Loos Powder nr 03 transparent
Czerwony cień do zaznaczenia konturu

Oczy:
Baza pod cienie domowej roboty
Pigmenty sypkie Kobo w kolorach
* true red 403
* hot orange 402
* sunny yelow 401
Bazy Kobo do Pigmentów
Tusz Oriflame Wonder Lash Intense

Usta:
Pomadka Oriflame Red Rose
Pigment Kobo nr 402 hot orange



Paznokcie utrzymałam w tej samej kolorystyce wykonują gradient
Kolory :
Czerwony pomarańczowy i żółty




Makijaż i paznokcie wykonane w ramach zabawy "Zainspiruj się naturą" prace pozostałych uczestniczek możecie oglądać tutaj